Polskie wesele - fakty i mity

Według Panny Młodej polskie wesele, szczególnie jej wesele, ma wyglądać albo wyglądało, mniej więcej tak jak królewskie wesele księcia Williama i księżnej Kate. Według Pana Młodego wesele to fantastyczna zabawa podczas jak najbardziej abstrakcyjnych, a czasem „niesmacznych” zabaw oczepinowych. Według Świadka czy też Drużby to okazja, żeby się porządnie upić. Według rodziców polskie wesele to konieczność wydania przysłowiowej kupy forsy. Według obcokrajowców polskie wesele to wiejska, tradycyjna uroczystość, która nie zmieniła się choćby o jotę w ciągu minionych setek lat. Też tak sądzicie?

Na ten obrazek trafiłam zupełnie przypadkiem i już jakiś czas temu. I zachowałam go sobie, by z jego pomocą pokazywać jak polskie wesele NIE WYGLĄDA. Coraz rzadziej wygląda też tak, jak na zdjęciach Adriana Wykroty, którego fotoreportaż zdobył I miejsce w kategorii Życie Codzienne w konkursie Grand Press Photo 2014.
Mam prawo o tym mówić, bo w ciągu minionych kilku lat zorganizowałam wesel setki.
Tak, Panny Młode w Polsce, pewnie zupełnie tak samo jak Panny Młode na całym świecie, marzą o tym, by ich uroczystość była bajkowa. I w przypadku wesel, które miałam okazję organizować, to marzenie udaje się spełniać. Przyjęcia te nie mają niemal nic wspólnego z tym, co mogłoby wynikać z zaprezentowanego obrazka. I gdyby to było w mojej mocy najchętniej usunęłabym wszystkiego tego typu obrazki z sieci, żeby wreszcie skończyć ze stereotypami na temat polskiego wesela i przestać budować taki właśnie, według mnie niezbyt pozytywny, wizerunek polskiego przyjęcia weselnego. Oczywiście, wciąż zdarza się, że dostajemy zaproszenie na przyjęcie weselne do szkolnej sali gimnastycznej lub do strażackiej remizy. Jednak wesela jak z filmu Smarzowskiego to już raczej margines.
Jak wygląda współczesne polskie wesele. Bardzo różnie. Nie będę się rozpisywać zbyt wiele. Polemizuję z obrazem, więc odpowiem obrazem. To tylko kilka zdjęć, z przyjęć weselnych, które miałam przyjemność organizować w ostatnich latach. Niech przemówią same.




Obcokrajowcy mają takie, a nie inne wyobrażenia o polskich weselach nie bez powodu. Sami je prowokujemy, bo sami tak o polskim weselu myślimy.
Wciąż bardzo często się zdarza, że zgłaszająca się do mnie po pomoc w organizacji ślubu i wesela Para, zastrzega na samym początku: nie chcemy mieć typowego polskiego wesela. Narzeczeni mówią zdecydowane NIE przede wszystkim zabawom, przyśpiewkom i wszystkiemu co kojarzy się z oczepinami. Zwykle też nie chcą długich, wieloosobowych stołów, a już na pewno NIE z jedzeniem ustawionym po środku, tracącym smak i świeżość z każdą minutą. Nie chcą ciepłego alkoholu postawionego do „samoobsługi” przez gości i muzyki disco polo. Polacy pragną wesel na poziomie i organizują fantastyczne weselne przyjęcia – eleganckie, z klasą, nowoczesne, tematyczne, a jednocześnie zapewniające gościom doskonałe samopoczucie, radość i zabawę.
Mam przyjemność organizować wiele przyjęć międzynarodowych i na co dzień przekonuję się jak wielki jest zachwyt przyjezdnych gości. Zwykle są bardzo pozytywnie zaskoczeni, że w Polsce "dzieją się tak wspaniałe rzeczy". Doceniają polską gościnność, polską, coraz bardziej nowoczesną, kuchnię, polski gust.
W ciągu minionych 25 lat nasz kraj się zmienił, rozwinęła się nasza gospodarka, dojrzało nasze społeczeństwo. Widać to doskonale między innymi na współczesnych polskich przyjęciach weselnych, których absolutnie nie musimy się wstydzić. Chwalmy się nimi wśród naszych znajomych, tych w Polsce i tych za granicą. Prezentujmy z dumą, jaką polskie wesele w ciągu minionych lat przeszło metamorfozę.
Trwa ładowanie komentarzy...