Branża ślubna w cenie???

Pracuję w branży ślubnej od ponad 10 lat. Obserwuję rynek, analizuję wszelkie ruchy i zmiany. Mam wrażenie, że zainteresowanie tematyką projektów ślubnych i okołoślubnych nigdy nie było tak duże – szczególnie wśród osób spoza branży. Wygląda na to, że wszyscy widzą tu miliony do zarobienia i dlatego postanawiają świadczyć usługi niemalże ..... za darmo. Pojawiają się co chwila nowi eksperci w temacie, eksperci, którzy jednak na co dzień pracują w innej branży, a temat ślubu i wesela to ich… działalność poboczna, czasem przyjemne hobby.

Rzeczywiście, można by uznać, że ślub i wesele to temat dla każdego. Tak jak na piłce nożnej w Polsce, na ślubach i weselach może znać się każdy, temat znany, lubiany, prosty i jaki przyjemny. Tymczasem to bardzo wymagający rodzaj usług. W tej branży pracujemy dla żywych ludzi i to nie dla masy odbiorców tego samego produktu, ale dla jednej konkretnej pary. Od poziomu i jakości naszej pracy zależy powodzenie uroczystości, w którą para angażuje mnóstwo czasu, często również dużo pieniędzy i całą gamę emocji. To operacja na otwartym sercu, a w zasadzie wiele operacji na raz. Wedding planner/konsultant/doradca prowadzi wiele projektów jednocześnie. To praca dla osób potrafiących zarządzać zespołem, sobą i czasem. Spróbować może każdy, jednak na rynku utrzymują się nieliczni. Umiejętności komunikacyjne, analityczne, zarządzania, negocjacyjne, mediacyjne, organizacyjne, planistyczne, odporność na stres, asertywność, wysoka kultura osobista, umiejętność szybkiego adaptowania się, zdolność pracy zarówno samodzielnie jak i w dużej grupie, kreatywność - są niezbędne, by móc zostać ekspertem od organizacji ślubów.



Zrealizowałam już niemal 300 projektów ślubnych. Spędziłam tysiące godzin rozwiązując setki zawiłych problemów, by marzenia moich klientów dało się zrealizować. Współpracowałam z paroma setkami przeróżnych firm. Spaliłam miliony kalorii koordynując imprezy. Więc doskonale wiem, że tylko doświadczenie organizatorów – wedding plannerów może zagwarantować klientom bezpieczeństwo. Im go więcej tym lepiej dla klienta. A za doświadczenie trzeba zapłacić. Niestety nasz rynek - nasz odbiorca - wciąż nie jest nastawiony przede wszystkim na jakość, lecz na cenę. Oczywiście, potem żałuje, przeklina i marudzi, że nie nic nie jest tak jak chciał, ale nie pomyśli, nawet przez myśl mu nie przejdzie, że to dlatego, że chciał coś dostać pół darmo albo lepiej za darmo. Tak jest w największych i najmniejszych biznesach. Weźmy duże przetargi, na przykład na budowę dróg, budynków, czy realizację wielkich kampanii reklamowych. W większości przypadków najważniejszy i najwyżej punktowany element oferty to cena. W zasadzie cała reszta w tej punktacji i tak się nie liczy, bo procentowy udział znaczenia ceny jest tak duży, że na pozostałe elementy w zasadzie nie ma nawet sensu zwracać uwagi. To się zmienia, ale bardzo powoli i nim ta zmiana nadejdzie, wiele firm może tego nie wytrzymać. Z drugiej strony, żyjemy w kraju, w którym zamożnym jest ktoś zarabiający 7 tysięcy brutto – znacznie mniej niż wielu naszych europejskich sąsiadów, trudno się dziwić, że cena jest dla Polaków bardzo ważna... Jednak, jeśli pragniemy usług na wysokim poziomie i dobrych jakościowo, analizujmy oferty nie tylko pod kątem kosztu.

Usługi, które oferuję są często promowane w mediach nie tylko przez branżowych ekspertów, ale również przez wiele celebrytek. Należą im się za to podziękowania. Kto jak kto, ale to one tworzą mody, trendy i są na celowniku, kiedy same stają na ślubnym kobiercu. Są uosobieniem marzeń wielu przeciętnych kobiet, które nigdy nie będą tak popularne, ani nie przeżyją "takich ślubów". Zrozumiałe, że media chcą gościć bohaterki tych spełnionych marzeń w swoich programach, by opowiadały o swoich przeżyciach. Z pewnością każda z nich w czasie swojego ślubu skompletowała masę cennych doświadczeń, ale czy to wystarczy, żeby zacząć nazywać się ekspertem, by udzielać innym porad?

Każdy z nas bywa Klientem usługodawców w różnych kategoriach. Świadomie zatem decydujmy, czy wolimy skorzystać z usług dekoratora wnętrz, który obsłużył dotąd tylko jednego klienta, czy chcemy wybrać na podstawie obejrzenia większej liczby realizacji i ocenienia doświadczenia? A może zupełnie przymykamy oko na doświadczenie, jeśli usługa jest free, skorzystamy i zaryzykujemy – najwyżej w przyszłości się coś poprawi… W kwestii wnętrza – być może. Ale nie w kwestii ślubu i wesela – tu nie ma powtórek ani poprawek.

Czy aktualny przepis na sukces to: popularność + jednorazowe doświadczenie = ekspert?
Czy znany sportowiec z powodu picia wybranego napoju energetycznego staje się ekspertem w zakresie jego produkcji? Czy znana modelka nosząca kreacje popularnych projektantów może zostać ekspertką od technologii szycia? Sama wzięłam udział w nagraniach kilku programów telewizyjnych - czy przez fakt spędzenia 5 dni na ekscytującym planie zdjęciowym stałam się aktorką?

W branży ślubnej są firmy, które od ponad 15-20 lat mozolnie budują rynek, pracują na swoją eksperckość, nabywają doświadczenia, by z pełnym przekonaniem oferować swoje usługi, doradzać swoim klientom i z tego żyć, utrzymywać biznesy i rodziny. Warto poświęcić więcej czasu, by je wyszukiwać z morza coraz bardziej tymczasowych możliwości i ofert.
Trwa ładowanie komentarzy...